Czyszczenie instalacji grzewczej – Jak nie dać się nabrać Wykonawcom?

Masz Problem z Ogrzewaniem?

Nie ryzykuj kosztownej awarii. 90% problemów to brudna instalacja.
Zdiagnozujemy Twój system.

Właściciele nowoczesnych domów coraz częściej słyszą o tym, że trzeba czyścić instalację grzewczą. Po co, skoro i tak muszą robić co roku serwis pompy ciepła lub kotła gazowego dla utrzymania gwarancji.

No tak, ale to jakby wymienić olej w aucie, a zostawić cały syf ze starym filtrem oleju.

Zapytasz mnie teraz: czy to prawda, czy kolejny sposób na wyciągnięcie kasy z mojej kieszeni? Niestety musisz wiedzieć, że problem jest realny, a na rynku roi się od „spryciarzy”, którzy oferują ci „czyszczenie” za bezcen, gdzie w rzeczywistości tylko robią cię w konia.

Kilka miesięcy temu byłem u klienta, który „wyczyścił” instalację za 600 złotych przez „fachowca” z internetu. Zapytasz pewnie jak to się skończyło skoro o tym wspominam? Gorzej niż przed tym „czyszczeniem” – pompa ciepła dalej nie działała (wyskakiwał błąd przepływu), a dodatkowo facet zalał mu dom, bo nie zabezpieczył jednego grzejnika. To właśnie dlatego napisałem ten artykuł.

Dlaczego nowoczesne systemy grzewcze wymagają czyszczenia?

Przez lata w Polsce panowało przekonanie, że „czarna woda w kaloryferach” to standard i coś zupełnie normalnego. Byliśmy w domach naszych rodziców i dziadków – no przecież wszędzie była ta czarna maź w grzejnikach, ale jakoś działało. Przy starych systemach grzewczych, nawet jeśli woda była brudna, jedyną konsekwencją była konieczność wymiany skorodowanych elementów co jakiś czas. Rzadko w ogóle zaglądano do filtra skośnego przed pompą obiegową – o ile w ogóle był założony.

No ale czasy się zmieniły, a wraz z nimi technologia ogrzewania. Nowoczesne systemy grzewcze – pompy ciepła czy kotły gazowe kondensacyjne – są znacznie bardziej wrażliwe na zanieczyszczenia niż te stare piece węglowe czy gazowe atmosferyczne.

I teraz ci wyjaśnię dlaczego: to, co kiedyś nazywano jedynie czarną wodą (wodą kotłową), teraz stanowi szlam magnetyczny, który w nowych instalacjach zapycha wymienniki ciepła (działa jak chłodnica w samochodzie) oraz elektroniczne pompy obiegowe, które jak magnes przyciągają te drobinki powoli się zacierając. Wymienniki w pompach ciepła mają bardzo cienkie kanały przepływu – wystarczy odrobina szlamu i już masz problem z wydajnością, przepływami oraz odbiorem ciepła.

Jak rozpoznać, że instalacja wymaga czyszczenia?

Jak masz sprawdzić, czy u ciebie też jest problem? Nie musisz przecież rozkręcać całej instalacji, żeby to zdiagnozować.

Najbardziej oczywisty sygnał to nierówne grzanie. Jeśli „gdzieś ci nie grzeje” lub grzeje słabiej, może to być objaw zanieczyszczenia – choć czasem też zwykłego zapowietrzenia, więc nie panikuj od razu.

Ale jest jeden sposób, żeby mieć pewność. W szafkach z rozdzielaczami ogrzewania podłogowego sprawdź szklane rotametry – te małe przezroczyste rurki. Jeśli zauważysz w nich brązowo-rudy osad, to masz gwarancję, że problem istnieje.

Zabrudzona instalacja grzewcza to większe opory przepływu i mniejsza wydajność grzewcza.

Czyli taka pompa ciepła lub kocioł gazowy muszą znacznie dłużej pracować, żeby osiągnąć zadaną temperaturę. Osady wewnątrz rur ogrzewania podłogowego i ścianek grzejników są izolatorem. To mniej więcej tak jakbyś położył gruby dywan na podłogę lub koc na grzejnik i oczekiwał takiego samego ciepła.

I teraz cię zaskoczę, bo nawet jeśli uważasz, że „przecież mi grzeje”, to profesjonalne czyszczenie może obniżyć koszty ogrzewania nawet o 20%. Na jednym ze szkoleń powoływali się, na badania, że 30-procentowe zanieczyszczenie kaloryfera może prowadzić do wzrostu zużycia energii aż o 27% w przypadku pomp ciepła i o 19% w przypadku kotłów gazowych.

Nawet jeśli te badania to prawda, biorąc moje zużycie pompy ciepła w domu w 2024 roku zużyłbym o ok. 1340 kWh więcej energii. O ile to wyższy koszt ogrzewania? 1300 zł? 2000 zł?

Znaczy to tyle, że płacisz znacznie więcej za ogrzewanie, niż faktycznie potrzebujesz.

Czyszczenie chemiczne vs. zwykłe przepłukanie – gdzie tkwi haczyk?

No i tutaj zaczynają się schody. Na rynku pojawiła się masa firm oferujących „czyszczenie instalacji” za podejrzanie niskie ceny. Jest potrzeba, to i znaleźli się spryciarze, którzy potrafią to wykorzystać. Często instalatorzy oferują usługę za 600 złotych, która polega jedynie na przepłukaniu całej instalacji wodą z kranu.

Tak, dobrze słyszysz. Wodą z kranu i to często przez już dostępny zawód dopuszczający wodę do układu centralnego ogrzewania.

Zapytasz mnie dlaczego to oszustwo? Po pierwsze, taki „specjalista” wchodzi, wpina się w jeden punkt, leje wodę i po dwóch godzinach mówi, że zrobione. Żadnej chemii, żadnego profesjonalnego sprzętu, żadnego zabezpieczenia po „czyszczeniu”.

To jak zmywanie naczyń sama wodą bez żadnych detergentów – możesz lać ile chcesz, ale tłuszcz i brud zostanie.

Fachowe czyszczenie to proces, który trwa kilka godzin i wykorzystuje specjalną pompę do płukania ze zmiennym przepływem (rewersem) – czyli lewo-prawo. Ta pompa musi być wyposażona w potężny magnes, który wyłapuje szkodliwy szlam magnetyczny.

I co najważniejsze – każdy grzejnik czy pętla podłogówki musi być płukana osobno. Sam proces składa się z kilku etapów, o których będę wspominał w kolejnych wpisach.

Jedynie taka operacja gwarantuje skuteczność.

Płukanie czystą wodą to tak naprawdę wstęp do płukania chemicznego. Ma za zadanie pozbyć się jedynie luźnych zanieczyszczeń z instalacji i uzupełnić układ czystą wodą przed płukaniem specjalnymi środkami.

Kluczem do sukcesu jest cały system: fachowa pompa oraz odpowiednio dobrana chemia.

Czy chemia do czyszczenia jest bezpieczna?

Teraz się pewnie niepokoisz – słowo „chemiczne” brzmi jak coś, co może ci zniszczyć dom. Ale spokojnie, profesjonalna chemia jest bezpieczna, o ile używasz sprawdzonych marek.

I tutaj wprowadzę cię w temat produktów Fernox – to brytyjska firma, która od lat specjalizuje się w chemii do instalacji grzewczych. Dlaczego akurat Fernox? Bo ich produkty są bezpieczne dla większości materiałów, z których wykonana jest instalacja w domu. I nie musisz się bać, że masz instalację z PEX lub PP. Nie rozpuści ci rur. Oferują naprawdę szeroki zakres preparatów do różnego rodzaju zastosowań.

Ostatnio czyściłem bardzo zabrudzony wymiennik ciepłej wody, który był mocno zakamieniony. Przez to odbiór ciepła spadł o ponad 10 stopni, co skutkowało ogromnymi stratami w skali roku. Musiałem zastosować nieco bardziej agresywny środek na bazie kwasu. Dzięki temu w kilka godzin wymiennik odzyskał pierwotną sprawność. Taki środek wymaga już zastosowania neutralizatora po płukaniu dla bezpieczeństwa.

Co więcej, produkty Fernox mogą być śmiało zlane do kanalizacji, ponieważ ulegają biodegradacji i spełniają wymogi ochrony środowiska. Zawsze warto przed tym przeczytać instrukcję, gdyż niektóre wymagają neutralizacji odczynu.

Ile kosztuje prawdziwe czyszczenie?

No i przejdźmy do sedna – ile to wszystko kosztuje? Bo przecież nie będę ci tutaj opowiadał bajek, że za 600 złotych ktoś ci profesjonalnie wyczyści całą instalację.

Orientacyjne ceny prawdziwego czyszczenia kształtują się tak:

Dla instalacji grzejnikowych w domach do 150 m² mówimy o kwocie od 1800 do 2200 złotych netto. Dla większych domów – od 180 do 250 m² – to już około 2500 złotych netto. Trzeba wziąć też pod uwagę wiek instalacji. Im starszy dom, tym brud będzie ciężej usunąć.

Ogrzewanie podłogowe to podobne kwoty, ale czasem nawet więcej, bo płukanie każdej pętli osobno to żmudna robota. Często dochodzi kilka rozdzielaczy, które znajdują się w pomieszczeniach jak garderoba, sypialnia, a takie miejsca trzeba dodatkowo zabezpieczać przed zalaniem i zabrudzeniem.

Systemy mieszane – czyli grzejniki plus podłogówka – to już inwestycja od 2200 złotych netto wzwyż.

I teraz zapytasz mnie: dlaczego tak drogo? Bo koszt samej chemii Fernox do większej instalacji to już kilkaset złotych, nie mówiąc o profesjonalnym sprzęcie, czasie pracy i doświadczeniu ekipy. Często dochodzą też nieprzewidziane usterki oraz wycieki.

Jeśli ktoś oferuje ci „czyszczenie” za 600-1000 złotych, to znaczy, że albo nie używa profesjonalnego sprzętu, albo stosuje tanie substytuty zamiast markowej chemii, albo po prostu robi cię w bambuko.

Zabezpieczenie po czyszczeniu – dlaczego to kluczowe?

No ale czyszczenie to dopiero połowa roboty. Po procesie czyszczenia instalacja musi zostać zabezpieczona odpowiednimi preparatami Fernox. To jak umycie samochodu – jeśli go nie zawoskujesz, to za tydzień znów będzie brudny.

Profesjonalny instalator dobiera ilość zabezpieczenia proporcjonalnie do ilości wody w układzie. To zabezpieczenie chroni system przed kamieniem, korozją i bio-zanieczyszczeniami – szczególnie ważne w systemach niskotemperaturowych jak ogrzewanie podłogowe.

Oprócz zabezpieczenia chemicznego warto pokusić się o zabezpieczenie w postaci filtra – separatora magnetycznego. Będzie wyłapywał pojawiające się zanieczyszczenia z instalacji oraz zbierał opiłki stalowe, które mogą uszkodzić pompę obiegową.

Jak wybrać solidnego wykonawcę?

No i na koniec najważniejsze – jak nie dać się nabrać na tego typu usługi?

Przede wszystkim zadaj wykonawcy kilka prostych pytań:

Po pierwsze – jakiej chemii używa? Jeśli mówi „jakiejś polskiej” albo w ogóle nie wie, to czerwona lampka powinna ci się zapalić. Solidny fachowiec pokaże ci oryginalne opakowania markowych produktów i wytłumaczy, dlaczego akurat tych użyje.

Po drugie – jak wygląda proces? Jeśli obiecuje, że zrobi to w dwie godziny, to od razu go wyrzuć. Prawdziwe czyszczenie instalacji o powierzchni 150 m² to praca na praktycznie cały dzień.

Po trzecie – czy zabezpiecza instalację po czyszczeniu? Jeśli nie wie, o czym mówisz, albo mówi, że „to niepotrzebne”, to szukaj kogoś innego.

I ostatnia sprawa – dokumentacja. Solidny wykonawca da ci protokół z czyszczenia, zdjęcia przed i po, gwarancję na usługę i instrukcję konserwacji. Oryginalne etykiety z opakowań np. Fernox to dowód, że rzeczywiście użył profesjonalnych preparatów.

Kiedy to robić?

Zapytasz mnie kiedy najlepiej to zlecić? Optymalne terminy to przed sezonem grzewczym – wrzesień, październik – albo po sezonie, czyli kwiecień-maj. Jeśli masz nową instalację, która została prawidłowo zabezpieczona inhibitorem korozji to pierwsze czyszczenie powinno być po 3-5 latach.
Instalacje z pompami ciepła – ze względu na ich wrażliwość – czasem częściej.

Inhibitor korozji to środek, który dodajemy do instalacji grzewczej. Chroni przed powstawaniem ognisk korozji, tworzy nieprzepuszczalną warstwę ochronną, która zapobiega utlenianiu się związków metali. Hamuje niepożądane reakcje chemiczne oraz elektrochemiczne.

Niestety co roku musimy kontrolować czy działa i w razie potrzeby uzupełnić jego stan.

Podsumowując

Czyszczenie chemiczne instalacji to poważna inwestycja, ale przy prawidłowym wykonaniu może obniżyć koszty ogrzewania nawet o 20-30%. Kluczem do sukcesu jest wybór profesjonalnego wykonawcy używającego sprawdzonej chemii Fernox i odpowiedniego sprzętu.

Pamiętaj – bardzo tanie oferty to zazwyczaj pułapka. Prawdziwe czyszczenie to kompleksowy proces wymagający czasu, wiedzy i profesjonalnych preparatów. Inwestycja w fachową usługę zwróci ci się przez lata w postaci niższych rachunków i spokoju, że system działa jak należy.

Chcesz sprawdzić stan swojej instalacji? Zadzwoń i umów się na diagnostykę. Pokażę ci, jak wygląda profesjonalne czyszczenie z produktami Fernox i przedstawię szczegółowy plan działania dostosowany do twojego systemu grzewczego.

Podobne wpisy